Krizzcode.com

Dziś eksporter, jutro importer

Gospodarka rozdziela role według różnych kluczy, co ma rozmaite konsekwencje. Działając na wolnym rynku musimy liczyć się z tym, że dziś nasza rola w wymiarze biznesowym to np. import drewna z ukrainy, a jutro może być inna. Przede wszystkim musimy pamiętać o płynności w zakresie bycia eksporterem i importerem.

Jako ten pierwszy sprzedajemy towar zagranicę, licząc na zyski płynące ze współpracy z kontrahentami z różnych stron świata. Mniejsza o to, co sprzedajemy – ważne jest to, że ktoś gdzieś chce to kupić i płaci pieniędzmi. Z kolei ten sam podmiot może w innych uwarunkowaniach stać się importerem i coś sprowadzać do kraju, w którym prowadzi działalność.

Może to być wyposażenie zakładu produkcyjnego, surowce służące do wytworzenia jakiegoś dobra, a czasami konkretna technologia. Import technologii zagranicznych to aktualnie ważne zagadnienie w gospodarce, które budzi zresztą spore kontrowersje. Nie brak bowiem głosów, że zamiast kupować rozwiązania od obcych, należy przede wszystkim szukać własnych i samodzielnie je rozwijać.